Tower Gym - Siłownia
Wszystkie wpisy
Poradniki31.07.20264 minuty czytaniaTower Gym

Siłownia w Radomsku: jak wybrać klub i nie żałować po miesiącu?

Większość osób wybiera siłownię po cenie na banerze, a rezygnuje z powodu rzeczy, o które nikt nie zapytał przy zapisie. Oto lista kontrolna, która to zmienia.

Siłownia w Radomsku: jak wybrać klub i nie żałować po miesiącu?

Statystyki klubów fitness są bezlitosne: znaczna część osób, które wykupują karnet w styczniu, przestaje przychodzić przed marcem. Rzadko dlatego, że zabrakło im silnej woli. Częściej dlatego, że dojazd zajmował dwadzieścia minut w korku, ulubiona ławka zawsze była zajęta, a umowa okazała się trudniejsza do zakończenia niż do podpisania.

Poniżej lista rzeczy, które warto sprawdzić przed wyborem klubu w Radomsku. Nie zajmie to więcej niż jedną wizytę, a oszczędza kilka miesięcy płacenia za coś, z czego się nie korzysta.

Przyjdź o tej porze, o której naprawdę będziesz trenować

To najważniejszy punkt na całej liście. Klub o jedenastej rano i ten sam klub o osiemnastej to dwa różne miejsca. Rano zobaczysz pustą salę i pomyślisz, że sprzętu jest aż nadto. Po pracy okaże się, że na stojak czeka się kwadrans.

Jeśli planujesz trenować po siedemnastej, przyjdź obejrzeć klub po siedemnastej. Zobacz, ile osób czeka na wolny stojak albo ławkę i czy hantle i talerze wracają na swoje miejsce. Sprawdź też, czy da się swobodnie przejść między maszynami, czy trzeba omijać kolejki.

Z porą wiąże się jeszcze jedna sprawa. Jeśli pracujesz zmianowo albo Twoje jedyne wolne okno to szósta rano, klub czynny od dziesiątej do dwudziestej nie zadziała. Zapytaj, jak wygląda wejście, gdy nie ma obsługi, i czy w tych godzinach dostępna jest cała sala, czy tylko jej część.

Sprawdź podstawowy sprzęt i zajrzyj do szatni

Kluby lubią chwalić się liczbą maszyn. Dla większości planów treningowych to bez znaczenia. Liczy się, czy jest to, na czym oprzesz swój trening przez najbliższy rok:

  • Stojak do przysiadu z zabezpieczeniami, najlepiej więcej niż jeden.
  • Ławka płaska i skośna.
  • Sztangi z pełnym zakresem obciążeń, łącznie z małymi talerzami po jeden i dwa i pół kilograma.
  • Hantle z sensownym skokiem, nie od dziesiątki do trzydziestki co pięć kilogramów.
  • Wyciąg górny i dolny.
  • Miejsce do martwego ciągu, na którym wolno odłożyć sztangę.

Jeśli to wszystko jest, reszta wyposażenia to dodatek. Jeśli czegoś brakuje, żadna liczba maszyn izolowanych tego nie nadrobi.

Sala robi wrażenie na zdjęciach. Szatnia pokazuje, jak klub jest prowadzony na co dzień, więc zajrzyj do niej przy zwiedzaniu. Sprawdź, czy prysznice działają, czy szafki się domykają i czy ktoś tam dzisiaj sprzątał. Jeśli szatnia wygląda źle w dniu, w którym klub pokazuje się nowemu klientowi, w środę o dwudziestej będzie wyglądać gorzej.

Zapytaj o umowę, zanim zapytasz o cenę

Cena to jedna liczba, warunki to reszta rachunku. Cztery pytania, które warto zadać wprost przy pierwszej rozmowie:

  1. Czy karnet odnawia się automatycznie i jak go zatrzymać. Odpowiedź w stylu „trzeba przyjść osobiście z miesięcznym wyprzedzeniem" to informacja, którą lepiej mieć przed, a nie po.
  2. Czy jest opłata startowa i czy płaci się ją raz. W wielu klubach przy zakładaniu członkostwa dochodzi jednorazowa opłata aktywacyjna. To normalne, o ile wiesz o niej z góry.
  3. Co się dzieje, gdy przez miesiąc nie możesz przychodzić. Wyjazd, kontuzja, zmiana grafiku w pracy. Zapytaj, czy da się karnet zawiesić i czy kosztuje to dodatkowo.
  4. Ile trwa okres wypowiedzenia. Przy karnecie miesięcznym zwykle żaden, przy członkostwie bywa różnie.

W Tower Gym wszystkie warunki widać w cenniku. Jest tam okres karnetu, opłata aktywacyjna i kwota, którą zapłacisz przy kasie.

Policz całkowity koszt, a nie tylko cenę karnetu

Przy trzech treningach w tygodniu i dziesięciu kilometrach w jedną stronę przejeżdżasz miesięcznie około dwustu pięćdziesięciu kilometrów. To kilkadziesiąt złotych na paliwie i kilka godzin w samochodzie. Klub tańszy o dwadzieścia złotych, ale położony dwadzieścia minut dalej, wychodzi drożej i na pieniądzach, i na czasie.

Odległość od domu albo od trasy do pracy jest jednym z najsilniejszych czynników decydujących o tym, czy w ogóle będziesz przychodzić. Warto ją traktować poważniej niż różnicę w cenie.

Tak samo przelicz promocje. Oferta „pierwszy miesiąc za złotówkę" prawie zawsze łączy się z dłuższym zobowiązaniem. To nie jest samo w sobie nieuczciwe, ale policz całkowity koszt przez cały okres umowy, a nie tylko pierwszą wpłatę. Czasem zwykły karnet miesięczny wychodzi taniej, szczególnie jeśli planujesz przerwę w wakacje.

Pytania, których zwykle nikt nie zadaje

  • Ile osób trenuje w godzinach szczytu i czy klub ma na to jakiś limit.
  • Jak często serwisowany jest sprzęt cardio i co się dzieje, gdy coś się zepsuje.
  • Czy można przyjść z osobą towarzyszącą i na jakich zasadach.
  • Czy trenerzy personalni pracują na miejscu i ile kosztuje pojedynczy trening.
  • Czy klub wystawia faktury na firmę.

Przy okazji tych pytań zobaczysz, jak działa obsługa. To brzmi jak drobiazg, ale odbije się przy każdym problemie: zgubiona karta, zawieszenie karnetu, zmiana danych na fakturze. Jeśli już przy pierwszej rozmowie nikt nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie o warunki, później nie będzie lepiej.

W najkrótszej wersji cała lista wygląda tak: przyjdź w swojej porze treningowej, sprawdź sześć podstawowych sprzętów, zapytaj o odnawianie i zawieszenie karnetu, zajrzyj do szatni i policz dojazd. Pięć rzeczy, jedna wizyta.

Jesteśmy przy Narutowicza 11A w Radomsku. Pierwszy trening możesz odbyć bez opłaty, żeby sprawdzić wszystkie punkty z tej listy na własnych oczach. Jeśli wolisz najpierw zapytać, napisz przez formularz kontaktowy.

Trenuj z nami

ul. Narutowicza 11A, Radomsko. Wolne ciężary, cardio i Tower Rank za każdą wizytę.